• Home
Blue Orange Green Pink Purple

Archive for the ‘Klienci’ Category

You can use the search form below to go through the content and find a specific post or page:

lip 01

Ścieśnić, powiększyć i dać na czerwono

Klient najlepiej wie, co dla niego jest ważne. Ważny jest kontakt, hasło firmy, oferta, newsletter i to, że pakowaniem paczek zajmuje się pani Maria i wykonuje ona swój zawód w jednej z 40 filii firmy znajdującej się w Kaczkowie Górnym. Dlatego to wszystko powinno znaleźć się na stronie głównej jednocześnie zmuszając do refleksji o sensie tworzenia jakiekolwiek podstrony.

Jeśli webdesigner przeszedł szkolenie z zakresu tworzenia multimedialnej choinki nie powinien mieć większych problemów z załadowaniem wszystkiego na stronę główną.

Zaraz po wysłaniu pierwszej propozycji przychodzi ten moment, w którym klient zaznacza co jest ważne a co ważniejsze (oczywiście dla niego, nie dla jego potencjalnych klientów, a z pewnością już nie dla użytkownika, który ma takie widzimisie aby wygodnie poruszać się po stronie). Wtedy też okazuje się, że wszystko jest ważne i wszystko należałoby wyróżnić. Jeśli myślałeś, że Twoja multimedialna choinka jest wystarczająco tandetna z aniołkami i sopelkami, poczekaj, aż zobaczysz ją po poprawkach, gdy do każdego aniołka trzeba będzie dorzucić ciasteczko, gołębia, trochę włosów anielskich i mrygające światełko w kształcie serduszka. Co lepsze – to wszystko popełnisz własnymi rękoma.

Opiekuńczy klient nie zostawi Cię samego ze swoimi poprawkami. Podpowie Ci jak należałoby wyróżnić te elementy, bo przecież samego słowa „wyróżnić” możesz nie zrozumieć, jesteś przecież artystą. Zaraz koło ramek, cieni i (tu cytat) gradientu do rastra (???) królują 3 główne, uwielbiane wszędzie sposoby.

powiększyć
dać boldem
dać na czerwono

I to niezależnie od layoutu – na pewno gdy wszystko powiększymy, zboldujemy i zrobimy na czerwono – potencjalny użytkownik szybciej znajdzie potrzebne mu informacje.

Zaraz zaraz… ale jeśli on będzie musiał przewinąć stronę, by zobaczyć ważną stopkę? I tu klient ma gotowe rozwiązanie wyciągnięte z podręcznika dla przezornych i ubezpieczonych klientów.

ścieśnić wszystko

No, nareszcie – wszystko widać, kontakt wchodzi na menu, dzięki czemu użytkownik nie musi zbytnio latać myszką i te najważniejsze elementy (90% strony) mamy na czerwono.

maj 29

Gdyby klienci zamawiali inne usługi tak, jak strony internetowe…

Genialny filmik.

maj 22

Niekończąca się opowieść o pionie decyzyjnym

Jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia, gdy nie wszyscy zajęli swoje miejsca, pojawia się pierwsza uwaga. Niewinne przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu, kilka muśnięć strony głównej. Poprawiasz, oddajesz i możesz spokojnie usiąść, nasypać sobie popcornu i czekać na rozwój wydarzeń.

W pierwszy akcie projekt otrzymuje klient. Wstępnie jest zadowolony, potrzeba tylko kilku poprawek. Niewinne przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu. Zajmuje Ci to już trochę więcej czasu, bo klient dołożył do grafiki filozofię. Gdy już wygooglowałeś i wydaję Ci się, że wiesz o co chodzi, nauczony doświadczeniem robisz zupełnie odwrotnie i to był strzał w dziesiątkę. Możesz zabierać się za podstrony.

Po oddaniu podstron czekają Cię przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu. Niestety klient jest samotną kobietą spędzającą weekendy na oglądaniu projektów, dlatego w poniedziałek czekają Cię poprawki do strony głównej, mające ogromny wpływ na wszystkie, wykonane już podstrony.

Akt drugi – nanosisz wszystkie zmiany na podstrony. W tym czasie niestety pada, klientka nie może wybrać się na spacer ani na zakupy, dlatego patrzy w projekty…

Akt dziesiąty – Gdy już nauczyłeś się nanosić poprawki w tak szybkim tempie, by klient nie zdążył pomyśleć nad następnymi, projekty zostają ostatecznie zatwierdzone. Wtedy właśnie dowiadujesz się, że muszą jeszcze spotkać się z Dyrektorem Artystycznym firmy klienta.

…

Akt dwudziesty – Otwierasz szampana, kupujesz truskawki a na środek pokoju przynosisz nadmuchiwany basenik wypełniony wodą, zaczynasz świętować zakończenie projektu. Wtedy przychodzi mail gratulacyjny:

Projekt nareszcie zakończony! Może iść do Prezesa!

Modląc się, by Prezes nie miał żony, robisz niewinne przesunięcia, zmiany kolorów i lekkie zmiany kształtu. Ah, no i jeszcze zmieniamy czcionkę na każdej podstronie, bo tamta nie była fajna.

maj 06

Zlecę działania nielegalne i niemoralne

Kreatywność jest już stałym elementem polskiej edukacji. Zmiany w maturze, egzaminach gimnazjalnych oraz wstępnych na studia opierają się na średniej oraz punktach, co w znaczny sposób przyczyniło się do rozwoju innowacyjności w Polsce. Jej przejawem niewątpliwie są ostatnie fale zleceń na kopie serwisów. Nawet gdyby w jakiś sposób Czarnobyl wpłynął na moją fizjonomię to nie wyliczyłabym wszystkich próśb o wycenę klona podbij.pl na palcach moich rąk. Skoro już coś działa i zarabia, to po co pakować się w coś nieznanego, skoro wystarczy zamówić klon.

Biorąc pod uwagę jakość nowopowstałych serwisów bazujących na podbij.pl zakładam, że tej zimy studenci i licealiści mieli sporo roboty.

Gdy jeszcze pracowałam na etacie szef załatwił klientkę, która musiała mieć klon intymnie.com. Szczwana bestia – jak zrobimy print screena z intymnie to na pewno mniej zapłaci! O ile w ogóle! Podmienić logo i tyle. Sugerowałam szefowi, żeby do cennika dorzucić kategorię „plagiat”. Niestety nie zgodził się.

Nic jednak nie przebije zlecenia, którego treść niewątpliwie była poprzedzona długimi obliczeniami. Możliwe, że w ruch poszły nawet wykresy opłacalności.

Z załączonych zdjęć trzeba usunąć watermarki

Biorąc pod uwagę fakt, że zdjęcie w załączonej rozdzielczości nie kosztowałoby więcej niż dolara zastanawiam się ile musi brać freelancer, żeby był konkurencyjny. Szczególnie, że do kalkulacji trzeba dodać wieczne potępienie, spalenie się w piekle i koszt leczenia w przypadku postępujących wyrzutów sumienia.

Tu kreatywność klienta pozytywnie mnie zaskoczyła. Jednak da się jeszcze zaskoczyć, wymyślić coś niestandardowego, nieszablonowego. I jaki sprytny, nie napisał „proszę ukraść te fotki”. Owinął to w takie sformułowanie, z którego tylko doświadczone, wytrawne oko grafika wyłuska prawdę!

kwi 30

Identyfikacja klienta cz. 1

Każdy grafik, webdesigner, programista oraz inny pracownik mający do czynienia z klientami a pragnący nazywać się bardziej światowo (np art director firmy jednoosobowej) nieraz musi oszacować po pierwszym kontakcie, czy prowadzenie wyceny, szczegółowej analizy lub w ogóle rozpoczęcie projektu ma jakikolwiek sens. We wczesnym stadium dojrzewania wystarczy miska ryżu, satysfakcja lub budowanie doświadczenia, dlatego kopniak od życia często nie zostawia śladu na czterech literach. Kopniakami jednak ciężko wyżywić rodzinę, a nawet jest to karalne.

Dlatego rozpoczynam cykl identyfikacji klienta: po czym poznać, kogo unikać, czego się bać. W pilotażowej części pierwszej:

1. Glonojad

Rodzaj klienta - glonojad

Nawet, jeśli pracujesz z nim zdalnie, masz wrażenie, że na stałe przyssał się do Twojego ekranu. Obserwuje każdy Twój ruch. Zasypuje mailami, a każdy mail ogranicza się do jednego zdania i zaczyna się od „Albo nie, zróbmy inaczej” lub „A gdyby tak”. Pragnie doszczętnego zaangażowania przy tworzeniu strony jego straganu na rogu i może zadzwonić nawet w środku nocy ze świeżym pomysłem, lub atakować rano z nieświeżym oddechem – jeżdżąc palcem po Twojej matrycy jak po ekranie dotykowym. Nie daj Thorze będzie to kobieta z długimi szponami.

Po czym poznać: Przesłana specyfikacja nie leżała nawet koło prawdziwego briefu – to zbiór chaotycznych maili często wykluczających się nawzajem. Co drugi mail kończy się „a jak Pan myśli?” natomiast żadna z propozycji nie jest brana pod uwagę. Często używa również liczby mnogiej – „a jak byśmy to przesunęli” podczas gdy czarną robotę odwalasz Ty.

Rada: UCIEKAĆ! Klient, który ma zdecydowany nadmiar czasu i wykorzystuje go angażując się w tak ogromne przedsięwzięcie jak prosta stronka informacyjna własnej firmy na każdą wycenę odpowie „ILEEEEE???” jeśli w ogóle odpowie. A gdy weźmiesz zlecenie – pożegnaj się ze swoją rodziną na min. 2 miesiące.

2. Posuwacz / Popychacz (!)

popychacz

Będzie posuwać wszystko – to co się rusza i co nie rusza:  ”trochę w lewo”, „trochę w prawo” i w ostatni ze znanych styli „nie wiem, proszę coś zaproponować” – oczywiście w odpowiedzi na Twoją propozycję. Do swoich uwag podchodzi bardzo poważnie i z saperską precyzją przekazuje Ci konieczne zmiany – „tę filiżankę pomalujmy na jakiś jasny kolor i zmniejszmy ją z lekka”.

Po czym poznać: To na pewno kobieta! Kobiety niestety wbrew naturze mają większe predyspozycje do bycia designerskimi popychaczami.

Rada: Pamiętaj, by zostawić pierwszą wersję projektu. Na pewno na sam koniec, gdy już przesunięte zostanie wszystko, wrócisz do niej.

Ciąg dalszy prawdopodobnie nastąpi.

Zdjęcia pobrane ze stron: wszystko-o-przyrodzie.blog.onet.pl / jalopnik.com

kwi 24

Wysyłanie wyceny sieje spustoszenie.

Zaczynam podejrzewać, że wysyłana przeze mnie wycena na wykonanie serwisu / aplikacji obciąża potencjalnego klienta klątwą. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że po analizie, spisaniu harmonogramu i ostatecznym podsumowaniu projektu w złotówkach osobie zlecającej:

- psuje się skrzynka pocztowa
- zawiesza się komputer
- odłącza się interet
- a komórka rozpada się w drobny mak?

Boję się o tych biednych ludzi, którzy z powyższych powodów nie mogą odpisać mi na maila ani do mnie zadzwonić, żeby omówić kwestię wyceny. Zebrali ostatnią złotówkę na swoją stronę i oto, co im moja firma zafundowała – wybuch matrycy prosto w twarz. Pewnie leżą wszyscy poranieni w szpitalach i bardzo chcą skontaktować się ze mną, jak na poważnego człowieka przystało, jednak klawisz utkwił w gardle.

kwi 10

Webmaster do zadań specjalnych

Tym razem historia u brata. Klient po dłuższym zastanowieniu i wyszukiwaniu elementów do poprawy zwrócił szczególną uwagę na mapę Polski.

- Widzicie tą, tą dziurę koło Szczecina? Trochę nieładnie to wygląda, tak mało estetycznie. Tam trzeba poprowadzić prostą linię, będzie wyglądać lepiej.

Na szczęście brat nie miał kontaktu z klientem (na szczęście dla klienta)…

- Przekażcie jej, że oferta firmy nie zakłada działań militarnych.

Ciekawe co na to firmy używające nagminnie hasła „Rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki a cuda zajmują nam trochę czasu”. Biorąc pod uwagę fakt, że teraz mamy już wojsko zawodowe, należałoby się przygotować na ciągłą obserwację i aktualizacje granic Polski. Kto wie, czy właściciel portalu randkowego nie wymarzy sobie kraju o kształcie serduszka.

kwi 05

Poproś klienta o jego własne logo i czekaj na rozwój akcji…

Niestety nie było mi być świadkiem tego wydarzenia, jednak zapewniono mnie, że stało się to naprawdę w mojej ex agencji reklamowej. Klient został poproszony o logo. Normalna rzecz – zamówiona została strona internetowa, katalog, ulotki – wypadałoby użyć identyfikacji klienta.

Po tygodniu klient przychodzi i nieśmiało otwiera zgiętą kartkę a4…
Ja już dostawałam mocno skompresowane jpg, zepsute cdr, zeskanowane fragmenty gazet a nawet zdjęcie loga na budynku. Ale ten klient zaskoczył mnie swoją innowacją

bo przecież miało być w formie elektronicznej

Z tego właśnie powodu nie narysował loga ołówkiem, a posłużył się drukarką – „elektroniczną”. Zdolny.

kwi 04

„Żeby się lągo obracało” – Mann i Materna znają ten biznes.


Minęło parę lat, ale nic się nie zmieniło.

mar 31

Fajne, obracające się @

Genialne

http://www.kopozky.net/getting-to-the-core-of-the-matter

« Newer Posts | Older Posts »

poprawki.com

  • Kategorie
    • Graficy
    • I cała reszta
    • Klienci
    • Poprawki
    • Prywatnie
    • Użytkownicy
    • Wycena
    • Z życia
    • Zlecenia
  • Najnowsze wpisy
    • Z dedykacją dla prawa autorskiego
    • Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • Zależy mi na czasie.
    • Gdy w którejś zakładce dzwoni ale nie wiadomo której.
    • Student mi rynek psuje! A taki ładny był, amerykański.
  • Najnowsze komcie
    • Lukasz o Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • Karol o Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • Karol o Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • foma o Z dedykacją dla prawa autorskiego
    • christobal o Z dedykacją dla prawa autorskiego
  • Tagi
    branża ceo cisza dialog etat film Graficy grafik grafika identyfikacja innowacja instrukcja klienci klient kradzież layout logo mail oferta ogłoszenie parodia pilne plagiat poprawka Poprawki praca projekt Prywatnie psd płatności reklama rozmowa rynek sklep spokój termin typografia umowa urlop usługa uwagi Użytkownicy Wycena zleceniaprzeznet zlecenie
  • Linki
    • Kartonki
    • na początku było jajo
    • Reklama od kuchni
    • Shallow Thought Graphics
    • warstwy.com
    • zapiski i dywagacje
    • ZUCH próbuje rysować
  • RSSTwitter
    • problem z połączeniem
    • Powered byWordPress Twitter Widget Pro
  • Archiwum
    • Sierpień 2010
    • Lipiec 2010
    • Czerwiec 2010
    • Kwiecień 2010
    • Marzec 2010
    • Styczeń 2010
    • Sierpień 2009
    • Lipiec 2009
    • Maj 2009
    • Kwiecień 2009
    • Marzec 2009
  • Szukaj


    poprawki.com na flakerze





  • Home

© Copyright poprawki.com. All rights reserved.
Designed by FTL Wordpress Themes brought to you by Smashing Magazine

Na górę