• Home
Blue Orange Green Pink Purple

Z dedykacją dla prawa autorskiego

Czytaj dalej 3 Odpowiedzi
sie 14

Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją

To jest bardzo pilne

Im więcej użyto słowa „pilne” tym mniej pilne okazuje się opłacenie faktury

Zależy mi na czasie

Używanie tej formułki zazwyczaj poprzedza brak szacunku do czasu wykonawcy – umówiony termin na wykonanie jest wiążący, natomiast umówiony termin na przysłanie materiałów przez klienta się rozpływa. W 8 na 10 przypadków klient budzi się po miesiącu i jest przekonany, że teraz wszystko zostanie wykonane od ręki.

Jak myślisz?

Najczęściej nie chodzi o to, by się dowiedzieć co Ty, projektancie, sądzisz o proponowanym rozwiązaniu. I tak masz to zrobić, po prostu jestem miły.

Damy radę?

Pytanie najczęściej poprzedzone stwierdzeniem „musi być na [data]„. Odpowiedź, czy damy, czy nie damy – jest bez znaczenia. Bo musi być.

Będę wdzęczna za dołożenie czegoś do spisu – cudze doświadczenie pozwoli zaoszczędzić sporo czasu

16 Odpowiedzi
sie 14

Zależy mi na czasie.

Dlatego odmawiasz kolejnych zleceń, układasz kalendarz i mówisz rodzinie, że w weekend nie dasz rady.
Bo klientowi zależy na czasie.
Dlatego wpisujesz kolejne taski i milestony do systemu – planujesz, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, bo nie ma czasu na niedociągnięcia.
Bo klientowi zależy na czasie.
Dlatego zapytany o to, czy dasz radę w tydzień, stojąc na baczność odpowiadasz, że tak, wszystko przygotowane, plan zrobiony, nie zawiodę Cię!

A potem kolejny dzień odświeżasz pocztę czekając na materiały. Z nudów czytasz zlecenia, którym odmówiłeś, lub przerzuciłeś na „za miesiąc”. Oooo idzie coś dużego – no, zacieramy rączki!
Newsletter.
Idźmy na facebooka, nikt nie woła.

Teraz zostaje tylko czekać na maila o temacie „PILNE!!!!!111111oneoneonenoe”.

4 Odpowiedzi
lip 22

Gdy w którejś zakładce dzwoni ale nie wiadomo której.

Szukamy do STAŁEJ WSPÓŁPRACY programisty/tki do współprojektowania stron WWW (potrzeby jest też Flasch) oraz w kolejnych etapach do baz danych.

Gwarantujemy prace z kreatywnym zespołem grafików oraz z osobami o niestandardowych pomysłach na realizacje.

Szukają programisty www (w tym i flasch… czyli w skrócie „magika co nasze wizje przerzuci do ęternetu”) zachęcając opowieścią o niestandardowych pomysłach w grupie artystów. To tak jakby szukać „grafika komputerowego” do grupy szalonych akantów.

14 Odpowiedzi
lip 18

Student mi rynek psuje! A taki ładny był, amerykański.

Wśród designerów dużo ostatnio o psuciu rynku. Że student przyjdzie, że zrobi za miskę ryżu, że się nie szanuje, że nas nie szanuje, że nos ma krzywy i mama go nie kocha. Czytam, że ci, co rynek psują, podbierają mi klientów. Zabierają chleb spod pyska. A ja chyba akurat wtedy śpię albo i inne, bardziej intymne czynności ubikacyjne odprawiam, bo akurat wtedy mnie na miejscu nie ma gdy mnie okradają.

Przyglądając się profilowi typowego klienta z serwisu na „z” można stwierdzić, że pieniądze na rozbujanie swojego sklepu z nowoczesnymi breloczkami uzbierał ciułając stypendium przez 5 lat, połowę wydał na piwo i fajki, a za drugie 10zł chce kupić logo, wizytówki i sklep internetowy. Jeśli zgłaszają się chętni, którzy w tej cenie wykonają wszystkie 3 elementy zlecenia (logo ukradną, wizytówkę zrobią z templejtu w wordzie i zarejestrują się w serwisie z darmowymi sklepami interetowymi), to obie strony są zadowolone. Klient ma jakość, za jaką płaci, a zleceniobiorca ma z czego żyć przez półtorej godziny jeśli jest człowiekiem, a dwa miesiące jeśli jest studentem (lub 3 lata jeśli to gimnazjalista). Wszyscy zadowoleni.

Nie komentując w ogóle jakości tego, co robię, robię to zawodowo (ciągle mówię o grafice), z tego żyję, o takim profilu założyłam firmę. I jako, jakby nie patrzeć, zawodowy grafik w życiu nie zainteresowałabym się tym zleceniem, nie widziałabym tego klienta. Dlatego niczego mi nie ukradziono.

W argumentach często pojawia się kształtowanie złej świadomości, o tym, że to niby tak mało kosztuje, że stronę robi się za 200zł, że logo można wykonać za 50zł i że to niby nieprawda a klient myśli, że tak jest (jak widać gdyby płacili za zbyt długie i skomplikowane zdania – zawodowo robiłabym co innego). Ale niech ma tę świadomość, bo tak naprawdę jest. Bo coś, co przypomina logo i coś, co przypomina stronę internetową można kupić za 100zł.

A coś, co przypomina samochód można opierdolić za tysiaka.

I tak właśnie wygląda każda branża – płacisz więcej, masz lepszą jakość. Jeśli czujesz się okradany – podnieś swoją jakość. Wtedy klientów z serwisu na „z” będziesz miał głęboko tam gdzie w dupie słońce nie dochodzi wężykiem.

22 Odpowiedzi
cze 23

Oda do liczby mnogiej

Jakże mi lżej gdy słyszę „wstawmy to tutaj, pokombinujmy nad tym i popracujmy nieco w tym zakresie”. Dziękuję przeogromnie za wrażenie, że nie będę robić tego sama.

Choć byłoby piękniej, gdyby podział ról przy tym naszym wstawianiu nie oznaczał „Ty to wstaw a ja popatrzę”.

10 Odpowiedzi
cze 23

Jestem najgorszym typem klienta

Przyszło mi stanąć po drugiej stronie barykady i stwierdzam, że nie ma dla mnie nadziei.
W związku z otwarciem działalności (znowu…) zamawiam logo.

1. Zamawiam nie używając słowa zamawiam. Ja po prostu chcę logo. Nie, ja wymagam aby było zrobione logo. Wszyscy niech mi podziękują za to, że mogą zrobić mi logo, tak to wersja poprawna.

2. Budżet nie istnieje. Przecież znamy się nie od dziś. Ty zaprojektujesz logo, ja podam kawę. Wziąłbyś ode mnie pieniądze? Eeee… na pewno nie. W oczy byś mi nie mógł przecież spojrzeć. Ja to wiem, dlatego nawet nie proponuję.

3. Poprawki były, są i będą. Pierwsza propozycja była fajna, z miesiąc pokręcimy się po temacie, żeby do niej wrócić. I żebyś na koniec usłyszał „dobra, wstawmy to tymczasowo a potem będziemy kombinować”. Nie muszę przecież chwalić i motywować. Robisz dla mnie logo, to wystarczające wyróżnienie.

Tu chciałabym w jakiś pokrętny sposób zmienić narrację, inteligentnie zasugerować, że to nie o mnie. Chciałabym.

9 Odpowiedzi
cze 11

Równouprawnienie

Wiem, że teraz moja kolej. Ty już przysłałeś materiały i czekasz na mój ruch. Nie wiem jak to powiedzieć, ale przecież tu rodzina, dzieci, żona, gorąco…
Chciałbym dać Ci to, na co się umawialiśmy. Naprawdę, uwierz mi. Tak długo się zastanawiam co powiedzieć gdy do mnie dzwonisz, że zanim coś wymyślę to sygnał ucicha, a ja z ulgą wracam do życia codziennego. Wiem, od miesiąca wysyłasz maile, chcesz po prostu wiedzieć na czym stoisz. A mi jest tak głupio mówić prawdę, że odhaczam tylko „spam”, żeby w razie spotkania na mieście nie zająknąć się podczas mówienia „pewnie do spamu trafiło”.
Mógłbym powiedzieć, że jeszcze nie mogę, że nie mam czasu. Łudzić się, że zrozumiesz… że ucieszysz się wiedząc jak wygląda sytuacja. A co jeśli nie?
Mija drugi miesiąc, pewnie już zapomniałeś, może nie trzeba będzie w ogóle tego wyjaśniać. Wyrzuty sumienia zaczynając cichnąć z czasem – dzwonisz coraz rzadziej, już nie piszesz. Z ulgą stwierdzam, że zaczynam mieć czas na własne rzeczy, jakoś samo się wyjaśniło. Ty też już pewnie pogodziłeś się z tą sytuacją. Rozumiemy się bez słów, czy to nie wspaniałe?
Ale spróbuj tylko nie oddać projektu na czas i nie odbierać telefonu, wtedy ręce upierdole.

Twój niepłacący klient, który wierzy w to, że brak kontaktu to idealny kontakt tylko,
jeśli to on jest Ci coś winien, a nie odwrotnie.

6 Odpowiedzi
kwi 18

Niemoc poprawek.

Było źle

Klienci zatwierdzali projekty od razu. Nie było dyskusji nad budżetem. Od początku wiedzieli czego chcą.

Zrobiło się jeszcze gorzej

Przy zawalonym kalendarzu uprzedzałam, że zacząć projekt mogę dopiero za 3 tygodnie lub miesiąc. Spotkałam się tylko z wyrozumiałością. Ostatnio dostałam też podziękowania za to, że biorę udział w projekcie oraz prośbę o wysłanie faktury na zaliczkę.

Nie godzę się z takim stanem rzeczy

Dlatego moja podświadomość mnoży ostatnio fuckupy, a mój wszelki software uknuł spisek przeciko mnie. I co? Spotyka mnie tylko zrozumienie i uśmiech ze strony klienta.

Na szczęście niektórzy do tej pory nie opłacili kilku faktur. Uff… jeszcze nie zwariowałam.

5 Odpowiedzi
mar 19

Precyzja

Dobrze, że klient potrafi z niebywałą precyzją określić gdzie należy dany element strony przesunąć. Szkoda tylko, że podaje te odległości w milimetrach.

11 Odpowiedzi
mar 17

Plik PSD wybitnym dziełem sztuki.

Jako osobowość wszechstronna (wcale nie chodzi o to, że nic nie robię tak do końca dobrze, dlatego imam się wszystkiego) mam często do czynienia z cudzymi dziełami w formie psd. Coś trzeba pociąć, przeprojektować, zanimować, przybajerzyć, obcinkować – wystarczy wysłać do mnie. Szczególnie jeśli chodzi o to ostatnie. Dlatego mam niejedną okazję by w zadumie przeanalizować proces twórczy innych grafików.

1. Layer 1, Layer 2, Layer 345…

Ignorowanie opcji służącej do nazywania warstw jest najpopularniejszym sposobem na wyrażenie swojej artystycznej duszy w sposób matematyczny. Nie istnieją nawet ponazywane grupy, wszystko rzucone w sposób niechronologiczny do photoshopa. Zawsze przy takiej okazji rozpoczynam pracę od zabawy w „Znajdź najwyższą i najniższą wartość”. Tym samym jest to jedyny moment w ciągu dnia (nie licząc zaglądania na konto bankowe), w którym ćwiczę lewą półkulę. Dziękuję Wam za to, leniwi graficy.

2. Brak grup

Do ćwiczeń półkuli mózgowej dochodzi również ćwiczenie karku, którzy przemierza kilometry z góry do dołu ekranu w poszukiwaniu odpowiedniego elementu.

3. A historia tej grafiki wygląda tak…

O mój odpoczynek dbają z kolei wszyscy ci, którzy nie usuwają nieużywanych warstw, wyłączonych po braku akceptacji przez klienta (nie usuniętych – wylączonych). Ileż to godzin spędziłam słuchając siebie, myśląc o życiu, śmierci i sensie życia w towarzystwie ledwo ruchawego paska postępu przy ściąganiu pliku o wadze 100MB, zawierającego więcej warstw ukrytych niż widocznych. A jaka to zabawa, gdy odkrywa się każdy kolejny etap pracy, włącznie z pierwszą, najważniejszą warstwą będącą screenshotem istniejącej już strony znanego grafika, na podstawie której najwidoczniej powstała cała reszta.

Nowy nurt w sztuce

Biorąc wszystkie te elementy do (nomen omen) kupy powstaje przeciętny plik psd. Przeciętny tylko w kontekście częstości występowania, bo każdy z nich wnosi nową wartość w moje życie. Każdy kieruje się zupełnie inną logiką i każdy potrafi zaskoczyć. Pliki te łączą prawie wszystkie znane mi nurty w sztuce, ze szczególnym naciskiem na kubizm lecz z absolutnym odrzuceniem minimalizmu. To nowy nurt. KlikizmAndDziałaizm.

22 Odpowiedzi
Previous Page 1 of 4

poprawki.com

  • Kategorie
    • Graficy
    • I cała reszta
    • Klienci
    • Poprawki
    • Prywatnie
    • Użytkownicy
    • Wycena
    • Z życia
    • Zlecenia
  • Najnowsze wpisy
    • Z dedykacją dla prawa autorskiego
    • Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • Zależy mi na czasie.
    • Gdy w którejś zakładce dzwoni ale nie wiadomo której.
    • Student mi rynek psuje! A taki ładny był, amerykański.
  • Najnowsze komcie
    • Ahelor o Plik PSD wybitnym dziełem sztuki.
    • Ahelor o Student mi rynek psuje! A taki ładny był, amerykański.
    • Ahelor o Gdy w którejś zakładce dzwoni ale nie wiadomo której.
    • Rózga Świętego Mikołaja... o Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
    • Rafał o Stwierdzenia i pytania, które należy ignorować z pełną premedytacją
  • Tagi
    branża ceo cisza dialog etat film Graficy grafik grafika identyfikacja innowacja instrukcja klienci klient kradzież layout logo mail oferta ogłoszenie parodia pilne plagiat poprawka Poprawki praca projekt Prywatnie psd płatności reklama rozmowa rynek sklep spokój termin typografia umowa urlop usługa uwagi Użytkownicy Wycena zleceniaprzeznet zlecenie
  • Linki
    • Kartonki
    • na początku było jajo
    • Reklama od kuchni
    • Shallow Thought Graphics
    • warstwy.com
    • zapiski i dywagacje
    • ZUCH próbuje rysować
  • RSSTwitter
    • problem z połączeniem
    • Powered byWordPress Twitter Widget Pro
  • Archiwum
    • Sierpień 2010
    • Lipiec 2010
    • Czerwiec 2010
    • Kwiecień 2010
    • Marzec 2010
    • Styczeń 2010
    • Sierpień 2009
    • Lipiec 2009
    • Maj 2009
    • Kwiecień 2009
    • Marzec 2009
  • Szukaj


    poprawki.com na flakerze





  • Home

© Copyright poprawki.com. All rights reserved.
Designed by FTL Wordpress Themes brought to you by Smashing Magazine

Na górę